Spór o wycenę trójmiejskich mieszkań

Pomiędzy mieszkańcami trójmiasta a tamtejszymi urzędnikami trwa obecnie spór o to, kto powinien zapłacić za wycenę mieszkania, które należy do miasta i jest przeznaczone do sprzedaży. Pierwotnie spór dotyczył mieszkania w Gdańsku. Jeden z mieszkańców nie zgodził się z interpretacją urzędników, że to on powinien zapłacić za wycenę. Po jakimś czasie okazało się, że również w Sopocie oraz Gdyni miasto obciąża opłatami za wycenę nabywcę mieszkania.

Według ustawy o gospodarce nieruchomościami za wycenę mieszkania powinien zapłacić jego dotychczasowy zarządca. Jeżeli lokal należy do gminy jest to wójt, jeżeli do miasta burmistrz lub prezydent. Tym samym według tej ustawy to miasto powinno zapłacić za wycenę, a nie obciążać jej kosztami potencjalnych kupców. Innego zdania są jednak urzędnicy. Według nich miasto postępuje w ten sposób, żeby nie obciążać kosztami wszystkich mieszkańców miasta. Wcześniej dochodziło do sytuacji, w których na mieszkanie zgłaszał się chętny a następnie wycofywał z chęci zakupu. Miasto ponosiło koszty nie sprzedając lokalu.

Nie zmienia to jednak faktu, że działania miasta są niezgodne z prawem. Rozwiązanie sytuacji znaleźli w Warszawie, gdzie pobierają kaucję w wysokości kosztów wyceny mieszkania, jeżeli kupiec się wycofał przepadała. Jeżeli jednak transakcja dochodziła do skutku, jej kwota była pomniejszana o wcześniej wpłaconą kaucję.

Dlaczego nie można zrobić tak w trójmieście? Nie wiadomo. Urzędnicy twardo obstawiają przy swoim, a mieszkańcy, którzy już dokonali opłat zapowiadają walkę w sądzie o ich zwrot.